Przejdź do treści

Concierge

Nie zaczynam od oferty. Zaczynam od Ciebie.

Biuro podróży mówi: wybierz wycieczkę z naszej listy. Ja pytam, kiedy przylatujesz, z kim jedziesz i jak lubisz podróżować — a listę układam potem.

Jak to zwykle wygląda

  • Dwadzieścia otwartych zakładek i cztery porównywarki.
  • Cztery zapytania do przypadkowych operatorów.
  • Każdy odpisuje co innego, dwóch nie odpisuje wcale.
  • Rezerwujesz coś, co brzmi najbezpieczniej, i liczysz, że wyjdzie.
  • Gdy coś się sypie na miejscu, piszesz do biura oddalonego o dziesięć tysięcy kilometrów.

Jak wygląda ze mną

  • Jedna wiadomość na WhatsAppie.
  • Jedna osoba po drugiej stronie — ta sama od początku do końca.
  • Rozmowa po polsku, o tym, czego naprawdę potrzebujecie.
  • Plan dopasowany do dzieci, hotelu i godzin lotu.
  • Na miejscu macie mój numer, a ja jestem w tym samym mieście.

Cztery kroki

  1. 1

    Napisz

    Powiedz, kiedy przyjeżdżasz, ile Was jest i czego potrzebujesz. Nie musisz mieć planu — wystarczy data.

  2. 2

    Dobieramy rozwiązanie

    Sprawdzam dostępność, podpowiadam, co ma sens przy Waszym hotelu i Waszym tempie, a czego odradzam.

  3. 3

    Rezerwujesz

    Dostajesz jasne informacje o programie, godzinach, cenie i płatności. Bez gwiazdek i dopisków drobnym drukiem.

  4. 4

    Przyjeżdżasz do Meksyku

    Na miejscu masz mój numer. Spóźniony samolot, zmiana pogody, chore dziecko — piszesz do mnie.

Zanim napiszesz

Czy to kosztuje więcej niż wycieczka z katalogu?

Nie zawsze, a często mniej — bo nie płacicie za bus objeżdżający sześć hoteli ani za przystanki w sklepach z pamiątkami. Za to płacicie za to, że ktoś to poukłada pod Was. Ceny podaję zawsze przed rezerwacją, nigdy po.

Muszę wiedzieć, czego chcę?

Nie. Bardzo często pierwsza wiadomość brzmi „lecimy w lutym na tydzień i nie wiemy, od czego zacząć". To jest dobra pierwsza wiadomość.

Czy pomagasz też w rzeczach spoza oferty?

Tak, i to jest właściwie sedno tej pracy. Rocznica, oświadczyny, wyjazd z seniorami, transport na drugi koniec półwyspu, coś, czego nie ma w żadnym katalogu — napiszcie, sprawdzę.

Co, jeśli coś pójdzie nie tak na miejscu?

Piszecie do mnie. Mieszkam w Cancún, więc nie odsyłam Was do centrali w innej strefie czasowej. To jest w zasadzie cały powód, dla którego to robię.

Jedziesz do Cancun?

Nie musisz jeszcze wiedzieć dokładnie, co chcesz zobaczyć. Napisz do mnie, kiedy przylatujesz i z kim podróżujesz. Pomogę Ci poukładać resztę.